Treść zadania
Autor: 4972 Dodano: 26.9.2010 (16:06)
Napisz baśń w której wyjaśnisz dlaczego kiedys ludzie zaczęli mówic
Zadanie jest zamknięte. Autor zadania wybrał już najlepsze rozwiązanie lub straciło ono ważność.
Najlepsze rozwiązanie
Rozwiązania
Podobne zadania
|
|
2 rozwiązania | autor: domisia199 28.3.2010 (21:00) |
|
|
1 rozwiązanie | autor: Panterka007 29.3.2010 (16:51) |
|
|
1 rozwiązanie | autor: syl322 29.3.2010 (17:22) |
|
|
2 rozwiązania | autor: jorju 29.3.2010 (18:34) |
|
|
2 rozwiązania | autor: klaudianap 29.3.2010 (19:55) |
Podobne materiały
Przydatność 60% Kiedy żyli ludzie pełniejsi i ciekawsi w epoce renesansu czy dziś.
Jednoznaczne dokonanie oceny jakiegokolwiek zdarzenia czy sytuacji, wymaga rozpatrzenia zarówno przyczyn jak i późniejszych następstw- pozytywnych i negatywnych. A także określenia i zdefiniowania jego optymalnych cech. Zatem aby podjąć dyskusję dokonującą wartościowania ludzi żyjących w różnych epokach, należy wybrać czynniki decydujące o możliwości bezspornego...
Przydatność 50% Jak oceniam postawę ludzi biernych w momentach kiedy należy zająć konkretne stanowisko ?
Na początku chciałabym opisać kim są ludzie bierni,czym się charakteryzują bądź jak wygląda ich zachowanie w różnych sytuacjach . Ludzi biernych charakteryzuje przede wszystkim uległość,ugodowość i brak własnego zdania . Człowiek bierny szybko przystosowuje się do okoliczności dla osiągnięcia własnych korzyści. Prościej to ujmując,można powiedzieć,że...
Przydatność 70% Napisz fragment dziennika Balladyny opisując moment, kiedy na zamku podczas przyjęcia dla szlachty pojawia się jej matka, a ona ją wyrzuca.
15 czerwca 923 rok, zamek Kirkora W momencie gdy chciałam wznieść toast za udane życie me i Kirkora do komnaty wkroczyła moja rodzicielka.Cóż to za wstyd był! Cała zaczęłam się trząść.Pierwsza myśl jaka przyszła mi do głowy to jej ubiór, który odstraszał nawet służbę.Choć w głębi ducha ucieszyłam się z jej widoku, ponieważ zdążyłam się za nią...
Przydatność 50% Kiedy noc...
Kiedy noc się w dzień zamienia Dzień senny gdzieś odpływa Wodą ciemną niczym kwiat Co grzech świata się zakrywa. Wszyscy poszli dawno spać Tylko ja wciąż jeszcze czuwam. Noc-czarodziej zacznie grać I muzyką ich ulula. Dźwięk cudowny wnet wypłynie Usypiając wszystkich w świecie. Szarpie struny w tej krainie płynie świata graech w mym kwiecie. Joanna Maksymiuk
Przydatność 80% Napisz list do Małego Księcia z zaproszeniem do ponownego odwiedzenia Ziemi. Udowodnij, że warto poznawać ludzi.
Włocławek, 11 października 2013 r. Drogi Księciu! Piszę ten list do Ciebie, ponieważ dawno Cię nie widziałem. Nie wiem nawet czy jeszcze mieszkasz na asteroidzie B-612 i czy mnie pamiętasz. Celem tej wiadomości jest przede wszystkim prośba, abyś ponownie odwiedził planetę Ziemię. Byłoby nam bardzo miło gdybyś zabrał ze sobą rożę i baranka. Mam...
0 odpowiada - 0 ogląda - 1 rozwiązań
0 0
sonar 3.10.2010 (22:25)
Bardzo dawno temu , kiedy ludzie jeszcze w jaskiniach w pewnym plemieniu przyszło na świat dziwne dziecko.
Już od pierwszych chwil swojego życia nie chciało wydawać różnych dźwięków jak reszta plemienia.
To dziwne dziecko otwierało i zamykało swoje usteczka, oblizywało wargi i wyczyniało różne ruchy swoim językiem.
Rodzice patrzyli z niepokojem na swojego potomka, obawiali się , że rada plemienna rozkaże im wynieść dziecko do dżungli i tam pozostawić na pastwę dzikich zwierząt.
Ale rada plemienna miała w tym czasie inne sprawy na głowie , tak że dziecko spokojnie rosło .
Nadal jednak robiło te dziwne ruchu ustami i językiem.
Pewnego dnia , gdy słońce było już wysoko , to dziwne dziecko poszło do dżungli. Nie było go dosyć długo . Gdy wróciło do wioski przyniosło ze sobą owoce, jakieś kwiaty i upolowanego ptaka.
Była to wielka sensacja , bo nikomu z plemienia nie udało się jeszcze upolować ptaka z tego gatunku.
Wszyscy mężczyźni otoczyli chłopca kołem i zaczęli gestykulować i coś mruczeć. Chłopiec przyglądał im się dłuższą chwilę, wreszcie otworzył usta i zebrani usłyszeli :
- Co ?
Członkowie plemienia odskoczyli jak oparzeni od chłopca, ale po chwili wrócili do niego i zaczęli próbować by powiedzieć to co on. Ponieważ jednak nie mieli tak wyćwiczonych ust i języka nie tak szybko powtórzyli to słowo.
Kiedy wreszcie im się to udało zapytali chłopca :
-Co ?
Dziecko się z lekka zakłopotało i niegrzecznie odpowiedziało pytaniem na pytanie :
-Co co ?
Od tej pory przylgnęło do niego imię Cocok.
Przywódca plemienia wziął do ręki upolowanego ptaka i powiedział
-Co ?
Chłopak pomyślał i powiedział :
- Ptak
I znowu cała wioska ćwiczyła nowe słowo.
Minęło dużo czasu zanim najstarszy z rodu zadał chłopcu pytanie, które zapoczątkowało naukę mowy :
- Jak upolowałeś ptaka ?
A Cocok zachował się jak rasowy dyplomata, zastanowił się i powiedział :P
- Nie pamiętam , bo to było bardzo dawno temu. Ale postaram się przypomnieć....
Dodawanie komentarzy zablokowane - Zgłoś nadużycie