Treść zadania

~gabrycha

Napisz krótkie opowiadanie o swojej przygodzie wakacyjnej.

Zadanie jest zamknięte. Autor zadania wybrał już najlepsze rozwiązanie lub straciło ono ważność.

Rozwiązania

  • sonar

    Moja przygoda wakacyjna

    Tegoroczne wakacje spędzałam w kilku miejscach - byłam nad morzem, na wsi i w Beskidach.
    Przygoda, o której chcę napisać wydarzyła się na wsi.
    Razem z moimi przyjaciółmi chętnie odpoczywałam nad rzeką, jeździłam na rowerowe wycieczki, chodziłam do lasu oraz paliłam ogniska.
    Podczas jednego z takich ognisk, kiedy już pośpiewaliśmy, zjedliśmy upieczone na patykach kiełbaski nagle zachciało się nam opowieści z dreszczykiem.
    Każdy miał opowiedzieć taką historyjkę - mogła być przeczytana, usłyszana, wymyślona - nieważne. Najważniejsze, że miała być niesamowita.
    Opowiadaliśmy po kolei i szczerze mówiąc wymyślaliśmy niestworzone rzeczy. Gdy skończyliśmy było już koło północy i trzeba było wrócić do domów.
    Zgasiliśmy ognisko i nagle zrobiło się przeraźliwie ciemno. Spokojnie sięgnęliśmy po nasze latarki i okazało się, że tego wieczora nikt nie zabrał tego potrzebnego sprzętu.
    Zrobiło się nam trochę dziwnie, wyobraźnia zaczęła pracować na pełnych obrotach a opowiedziane niedawno historyjki zaczęły robić swoje.
    Zaczęliśmy się trochę bać.... Było ciemno a droga do domów prowadziła przez las.
    Każdy zaczął nadrabiać miną i udając odważnych ruszyliśmy do wsi.
    Szliśmy w miarę spokojnie ale nasłuchiwaliśmy odgłosów lasu.
    I do pewnego momentu wszystko było normalnie aż tu nagle usłyszeliśmy odgłos biegnącego zwierzęcia. Przypomniała się nam ostatnia opowieść o wilkołaku i cała nasza grupa z dzikim krzykiem rozbiegła się w różne strony. Ja wskoczyłam na sosnę, która wyrosła mi na drodze. Drzewko było niewielkie i na dobrą sprawę wcale nie dawało mi schronienia.
    Odgłos zbliżał się i oprócz biegu słyszeliśmy dyszenie zmęczonego nim zwierzęcia. To coś szybko zbliżało się do nas i z przerażeniem usłyszałam, że biegnie w moim kierunku. Jeszcze chwila i mnie dopadnie. Nagle poczułam, że coś mnie dotyka i szturcha łapą. Wilkołak! - odezwało się w mojej głowie i nie panując nad sobą zaczęłam krzyczeć. Chciałam odgonić to coś ręką i w efekcie oderwałam ręce od pnia sosenki i ......upadłam na ziemię.
    W tym momencie "wilkołak" dopadł mnie i zaczął lizać po twarzy.
    Otworzyłam oczy i w momencie przestałam wrzeszczeć a zaczęłam się śmiać.
    Wilkołakiem okazał się Dino - pies mojej cioci, piękny owczarek niemiecki.
    Cała grupa dołączyła się do mnie i śmialiśmy się do rozpuku.
    Reszta drogi do domu minęła nam spokojnie i w świetnych humorach.

Podobne materiały

Przydatność 80% Opowiadanie o najciekawszej przygodzie Zbyszka z Bogdańca.

Najbardziej spodobało mi się wydarzenie kiedy Danuśka ratuje Zbyszka od śmierci. Rycerz który ślubował Danusi został skazany na ścięcie głowy mieczem za to, że napadł z kopią na posła Zakonu Krzyżackiego. Od tragedii ocalił Lichtensteina Powała z Taczewa, który powstrzymał kopię Zbyszka przed atakiem na posła. Lichtenstein jednak nie wybaczył Zbyszkowi jego zachowania i...

Przydatność 65% Napisz o przygodzie Parsifala z punktu widzenia właściciela szkoły rycerskiej.

Nazywam się Ziemowit. Jestem nauczycielem w szkole rycerskiej. Uczyłem takich sławnych rycerzy jak: Galahad, Parsifal i wielu innych. Dzisiaj chciałbym opowiedzieć dzieje Parsifala. Parsifal był dzielnym uczniem. We wszystkim dziedzinach, których uczono w naszej szkole był prymusem. Gdy skończył edukację w szkole wybrał się na dwór króla Artura, który przyjął go do...

Przydatność 55% Napisz list do kolegi w którym opiszesz uroki swojej miejscowości.

Kamyczki, 04 grudzień 2008 r. Drogi Tomaszu! Właśnie dostarczono mi Twój list i po wnikliwej lekturze , postanowiłem uświadomić Ci , że miejscowość w której mieszkam jest naprawdę godna odwiedzenia i polecam ci spędzenie weekendu właśnie tu w mojej rodzinnej wiosce . Myślę , że po przeczytaniu tego listu z miłą chęcią mnie odwiedzisz i spędzimy razem ciekawie...

Przydatność 55% Opowiadanie o sobie i swojej rodzinie po niemiecku

Ich bin Sylwia Koch. Ich bin vierzehn Jahre alt. Ich komme aus Deutschland. Ich wohne in Koln. Ich besuche das Gimnasium Nummer 5 in Koln. Ich mag Kino und Musik. Ich stahe morgens um 7 Uhr, auf und Ich sehe oft fern. Ich trinke gern Tee mit Zitrone. Ich esse gern ein Butterbrot mit Shinken. Ich mag Sport nicht gern. Ich fotografier gern. Ich malt sehr gern. Ich mag Tiare. Meine Katze ist...

Przydatność 55% Reportaż z wakacyjnej wycieczki

SANKTUARIUM W LICHENIU-POMNIK WIARY Sanktuarium Maryjne Matki Bożej Bolesnej Królowej Polski w Licheniu jest największym w całej Polsce. Budowa pięknej, nowej bazyliki została zakończona dopiero kilka lat temu. A wszystko to z powodu cudownego obrazu NMP. To właśnie tam udaję się z pielgrzymką ze wsi Pleszów. WYJAZD Jest godzina szósta rano dnia dwunastego sierpnia, a przed...

0 odpowiada - 0 ogląda - 1 rozwiązań

Dodaj zadanie

Zobacz więcej opcji