Treść zadania

~zosia

jesienny wieczór w cmentarnej kaplicy

Zadanie jest zamknięte. Autor zadania wybrał już najlepsze rozwiązanie lub straciło ono ważność.

Rozwiązania

Podobne materiały

Przydatność 80% „W cmentarnej kaplicy byłam świadkiem niesamowitego wydarzania”

W pewien sierpniowy dzień 2002 roku, razem z koleżankami postanowiłyśmy urządzić sobie noc bez kontroli rodziców, straszną noc... Zebrałyśmy się u mnie, by wszystko omówić. Umówiłyśmy się, że w nocy między 21 a 22 dniem sierpnia, w kaplicy na cmentarzu urządzimy sobie noc wywoływania duchów. Ponieważ jedna z moich koleżanek ma znajomości, załatwiła nam pozwolenie na...

Przydatność 55% Jesienny wieczór w kaplicy - opowiadenie własne.

Był piękny, jesienny wieczór. Wyszłam na balkon odetchnąć świeżym powietrzem.Niebo było tak przezroczyste, jak nigdy w tym roku. Jutro zaczynał się szczególny dla mnie dzień, ponieważ jest to rok 1453, więc będę świętować swoje urodziny.Czułam, jak wiatr muska moją delikatna skórę, a księżyc świecił na całe miasto.W końcu zaspana zdecydowałam się...

Przydatność 70% Pejzaż jesienny - opis.

Zawsze kiedy wychodzę na podwórko mam przed sobą sad owocowy. Jesienią sad wygląda najpiękniej, liście stają się złociste a jabłuszka czerwone i soczyste, gruszki są żółciutkie, a śliwki fioletowe. W pobliżu można dojrzeć pnące się ku górze dojrzałe winogrona. Naprzeciw znajduje się niewielki ogródek a w nim przeróżne warzywa takie jak marchewki, ziemniaki,...

Przydatność 75% Interpretacja wiersza Leopolda Staffa pt.: „Deszcz jesienny".

Wiersz Leopolda Staffa jest przede wszystkim wierszem dekadenckim. Dominuje w nim poczucie nadchodzącego końca i destrukcji, o czym świadczy już sam jego tytuł. Deszcz jesienny to deszcz nieprzyjemny, brudny, kojarzący się z chłodem i smutkiem, sprawiający, że świat staje się szary, rozmyty i brzydki. Deszcz jesienny jest również zapowiedzią końca. Jesienią wszystko więdnie,...

Przydatność 60% Naśladując Mickiewicza staraj się opisać jesienny krajobraz.

Chłodny, jesienny poranek. Z zacisza drenianej chatki słszę zimne podmuchy listopadowego wiatru. to on teraz jest górą, ma władzę... Z pięknych, dawniej jeszcze ślicznie ozdobionych w soczyście zielone kolory drzew zrywa ostatnie, pożółkłe juz liście. Poddają mu się bez najmniejszej walki, jakby tylko na to czekały. Podążają za nim w niewiadomym kierunku. Fruwaja tak...

0 odpowiada - 0 ogląda - 0 rozwiązań

Dodaj zadanie

Zobacz więcej opcji