Treść zadania
Autor: paulina1996 Dodano: 23.5.2010 (20:45)
Prosze o napisanie opowiadania inspirowane Marii Parlikowskiej Jasno Żewskiej z opisem przeżyć zewnętrznych .
Zadanie jest zamknięte. Autor zadania wybrał już najlepsze rozwiązanie lub straciło ono ważność.
Rozwiązania
Podobne zadania
|
|
1 rozwiązanie | autor: Rosteczek 28.3.2010 (20:20) |
|
|
1 rozwiązanie | autor: paolinka96 8.4.2010 (15:34) |
|
|
2 rozwiązania | autor: Konto usunięte 13.4.2010 (15:36) |
|
|
1 rozwiązanie | autor: ponym2 14.4.2010 (22:05) |
|
|
1 rozwiązanie | autor: sebastian41 15.4.2010 (18:09) |
Podobne materiały
Przydatność 65% Opracowanie opowiadania Marii Dąbrowskiej "Marcin Kozera".
ŚWIAT PRZEDSTAWIONY W UTWORZE: Miejsce akcji: *Anglia - Londyn *uboga dzielnica polskich emigrantów Charles Square Czas akcji: *1913r/1914r - tuż przed wybuchem I wojny światowej Bohaterowie: *Marcin Kozera *Krysia *pani nauczycielka *dzieci *tata Marcina Temat: *Przeżycia 12-letniego chłopca, syna polskiego emigranta, którego dręczą wątpliwości, kim jest Polakiem,...
Przydatność 70% Streszczenie opowiadania Marii Dąbrowskiej pt. "Marcin Kozera".
STRESZCZENIE RAMOWE MARCINA KOZERY Na podwórzu w ubogiej robotniczej dzielnicy Londynu bawi sie gromadka dzieci. Podczas zabawy, jedno z nich wpada przez płot do ogródka do którego nie wolno było wchodzić. Wówczas pojawia się nieznajomy chłopiec i pomaga Władkowi wyjść z ogródka. Kiedy dzieci uczą sie języka polskiego w Domu Towarzytwa Polskiego, wchodzi starszy Pan z synem....
Przydatność 75% Streszczenie opowiadania Marii Dąbrowskiej pt. "Marcin Kozera".
Akcja utworu rozgrywa się w Londynie, tuż przed pierwszą wojną światową. Na Chalres Square dzieci emigrantów uczące się w Towarzystwie Polskim bawią się przed zielonym parkanem, rzucają liśćmi w drewnianego konia ustawionego na dachu Towarzystwa. Przechwalający się Władek przechyla sztachety i wpada na trawnik, skąd pomaga mu wyjść nieznajomy chłopak. Podczas lekcji w domu...
Przydatność 80% Tekst napisany stylem biblijnym
I wezwał dyrektor swych uczniów do gabinetu swego. Aby słowo swoje jako prawo tej szkoły przypomnieć. Bo słowo dyrektora jest prawe, a imię jego pieczęcią. i zebrali się tedy w gabinecie wszystkich klas przedstawiciele. I stanęli przed obliczem srogim swego władcy i trwożyły się, i pytali nawzajem jaka to nauka popłynie wprost z ust dyrektora do ich uszu, i jakie to prawo ma...
Przydatność 65% List napisany w stylu Werterowskim.
Drogi Marku! Na wstępie mego listu muszę Ci zdradzić, że stała się wielka tragedia. Moi rodzice postanowili się rozwieść i najgorsze jest to, że nie potrafię tego powstrzymać. Gdy do nich mówię, to nie zwracają na mnie uwagi, a gdy na nich patrzę to robi mi się żal, bo nie mogę pojąć, że dotąd takie wzorowe i kochające się małżeństwo może tak szybko przekreślić...
0 odpowiada - 0 ogląda - 0 rozwiązań
Zgłoś nadużycie