Treść zadania

~zadanie

Temat: Język Kordiana, a język Laury. Na podstawie poniższych fragmentów wyciągnij wnioski (analiza i interpretacja) dotyczące tych dwóch postaci dramatu.




"Kordian" (fr.)



LAURA

(z uśmiechem na pół szyderczym)

Czemu Kordian tak smutny?

Kordian patrzy na nią oczyma zamglonymi - i milczy

Znalazłam dziś rano

W imionniku wierszami kartę zapisaną,

Poznałam rękę, pióro - o! nie, raczej duszę...

Kordian zarumieniony schyla się ku ziemi

Czemu się pan mój schyla?

KORDIAN

Odmiatam i kruszę

Gałązki, ciernie, chwasty spod stóp twoich, pani.-

Cierń, co mi zrani rękę, nikogo nie zrani!

LAURA

Kordian zapomniał, że ma matkę, matkę wdowę.

Cóż to? Kordian brwi zmarszczył, chmurzy się, rumieni?



KORDIAN

Zapytaj się drzew, pani, dlaczego w jesieni,

Szronem dotknięte, noszą liście purpurowe?

To tajemnica szronu...



LAURA

Usiądźmy w alei.

Któż z nas pierwszy obaczy gwiazdę dobrze znaną?..



KORDIAN

Nie ujrzę jej, jeżeli to gwiazda nadziei!...



LAURA

A jeśli gwiazda wspomnień?



KORDIAN

O! dla mnie za rano

Na bladą gwiazdę wspomnień!...

LAURA

Gdzież gwiazda Kordiana?

(Kordian wznosi oczy na twarz Laury i odwraca się)

Jak się nazywa?

KORDIAN

Przyszłość?



LAURA

(z uśmiechem)

W której stronie nieba?



KORDIAN

O! nie wiem! - jest to gwiazda obłąkana,

Co dnia ją trzeba tracić, co dnia szukać trzeba...

LAURA

Kordian ma piękną przyszłość, talenta, zdolności...



KORDIAN

Tak, gdy mię spalą męczarnie,

To będę świecił ludziom próchnem moich kości.

Talenta są to w ręku szalonych latarnie,

Ze światłem idą prosto topić się do rzeki.

Lepiej światło zagasić i zamknąć powieki

Albo kupić rozsądku, zimnych wyobrażeń,

Zapłacić za ten towar całym skarbem marzeń...



LAURA

Jaki dziś Kordian gorzki!

(usiada na ławce darniowej - Kordian u nóg jej się kładzie i mówi patrząc

na niebo)



KORDIAN

Czarowna natura!

Jak koń Apokalipsy szara leci chmura,

Jesiennym gnana wiatrem; a w chmurze myśl gromu,

Omdlała zimnem, iskry wydobyć nie może;

Więc co ma w łonie gniewu, nie powie nikomu?

I przepłynie nad światem... Z gromem myśli złożę,

Niechaj płyną nad światem zimne i bez głosu...

zrywa kwiat - i obraca się z uśmiechem do Laury

Pani, weź tę gałązkę purpurową wrzosu,

Ale jej nie otrząsaj ze szronu brylanta...

(zamyślony patrzy na niebo)

Pani - patrz tam na niebo... oto duchy Danta.

Tam się na starym drzewie wichrzy szpaków stado,

Zaleciały przelotem i do snu się kładą,

Wiatr przez noc będzie liście zbijał - one prześnią

Noc całą, drzew ginących kołysane pieśnią;

Anioł przeczucia spiącym wskaże lotu szlaki,

A gdy się zbudzą, drzewo powie: "Lećcie, ptaki.

Nie mam już dla was liści, jam się zestarzało

Przez noc, kiedyście spały..."

Cóż stąd za nauka ?...



KORDIAN

Cha! cha! nauka smutku, że drzewo nie spało,

A ptaki spały...



LAURA

Kordian, co przyszłości szuka,

Powinien spać jak ptaki...



KORDIAN

Gdzież anioł przeczucia?

Czy przyjdzie? poprowadzi? Więc myśli i czucia

Trzeba skąpca przykładem na lata rozłożyć

I nigdy zmysłów w jednej nie utracić burzy.

Trzeba się dziś zwyciężyć, aby jutra dożyć.

Dziwna ciekawość życia prowadzi w podróży,

A za ciekawość trzeba nieszczęściami płacić

I nigdy zmysłów w jednej burzy nie utracić...

(gwałtownie)

Jam je utracił! Boże! zmiłuj się nade mną!



LAURA

Kordianie!..

(Kordian milczy)

Czas powracać, już wietrzno i ciemno...

KORDIAN

O! pani, zostań jeszcze...



LAURA

Więc pan mi przyrzeka,

Że będzie spokojniejszy?

KORDIAN

(z obłąkaniem)

Tak...

LAURA

Przyszłość daleka

Póki jesteśmy młodzi, wszystko jest przed nami...



KORDIAN

(zamyślony, patrząc na niebo)

Ciemny się błękit nieba wyświeca za mgłami,

Ach księżyc! patrz tam, pani! księżyc srebrny, pełny

Stanął i patrzy na nas; chmur srebrzyste wełny

Spadły nań - leci, jakby wyrywał się z chmury;

Teraz go na pół gałąź rozcina spróchniała,

Teraz śród czarnych liści krąg chowa ponury...

Pani! gdy kiedyś! kiedyś! twarz księżyca biała

Błyśnie wśród chmur lecących na jesiennym niebie,

Będziesz mój cień natrętny odpędzać od siebie.

(po chwili)

Bóg promień duszy wcielił w nieskończone twory,

Dusza się rozprysnęła na uczuć kolory,

Z których pięć wzięło zmysły cielesne za sługi,

Inne zagasły w nicość... ale jest świat drugi!

Tam z uczuć razem zlanych wstanie anioł biały,

Mniejszy może niż człowiek, atom, środek koła

Rozpryśnionych promieni; ale jasny cały,

I plam ludzkich nie będzie na sercu anioła.

Nieskończoności zmysłem dusza się pomnoży,

Bóg aniołowi oczy na przyszłość otworzy,

Aż przestanie zaglądać w ciemną wspomnień trumnę.

Bóg mu pod nogi światła wywróci kolumnę,

Po niej gwiazd mirijady zapali i słońca;

Anioł je przejrzy wzrokiem nadziei do końca

I do gwiazdy podobny, będzie w przyszłość płynął...

O! duch mój chce się wyrwać! już pióra rozwinął.

Dusza z ust zapalonych leci w błękit nieba...

(opuszcza ręce i z rozpaczą)

Na jednego anioła dwóch dusz ziemskich trzeba!..

LAURA

Źle, jeśli się pan będzie marzeniem zapalał,

Prawdziwie nie pojmuję, co mu jest?

KORDIAN

(ze wzgardą)

Oszalał...

(Laura odchodzi ku drzwiom ogrodu, siada na koń... i odjeżdża z Grzegorzem Kordian zostaje sam w ogrodzie nieruchomy)



KORDIAN

Światła nocy błyskają na nieba szafirze,

Myśl zbłąkana w błękity niebieskie upadła,

Oto ją gwiazdy w kręgi porywają chyże

I kręcą, aż zmęczona, posępna, pobladła,

Powróci z tańcu niebios w nudne serce moje...

Czekam - nad otchłaniami niebieskimi stoję,

Zalękniony o myśli, w gwiazd tonące wirze.

Gwiazdy! wy gdzieś lecicie jak żurawi stada!

Gwiazdy! polecę z wami po niebios szafirze!

(dobywa pistoletu)

Nabity - niechaj krzemień na żelazo pada...

Ból, chwila jedna, ciemno - potem jasność błyśnie.

Lecz jeśli nie zaświeci nic?... i ból przeminie?

Jeśli się wszystko z chwilą boleści rozpryśnie?

A potem ciemność... potem nawet ciemność ginie,

Nic - nic - i sobie nawet nie powiem samemu

Że nic nie ma - i Boga nie zapytam, czemu

Nic nie ma?... Ha! więc będę zwyciężony niczem?...

Śmierć patrzy w oczy moje dwustronnym obliczem,

Jak niebo nad głowami i odbite w wodzie...

Prawda lub omamienie - lecz wybierać trudno

Gdzie nie można zrozumieć...

(przykłada broń do czoła)

Nie... nie w tym ogrodzie.

Znajdę śród lasów łąkę kwietną i odludną.


do 21 sycznia

Zadanie jest zamknięte. Autor zadania wybrał już najlepsze rozwiązanie lub straciło ono ważność.

Rozwiązania

Podobne materiały

Przydatność 55% List Kordiana do Laury

Warszawa 13.VII.1829 Droga Lauro ! W pierwszych słowach mego listu serdecznie Cię pozdrawiam. Nie wiem czy mnie pamiętasz? Kiedyś jednak starałem się wyznać Ci miłość kochana. Ostatni raz widziałem Cię w ogrodzie, gdzie lipowe aleje krzyżowały się w różne strony, a w oddali było widać opuszczony...

Przydatność 70% Przemiany Kordiana na podstawie dramatu Juliusza Słowackiego.

Sytuacja Polski w XIX wieku była niezwykle trudna. Kraj znajdował się pod zaborami, więc towarzyszyła mu nieustanna walka o niepodległość. Wolność stała się fundamentalną wartością dla ówczesnych ludzi. Wydarzenia te były inspiracją dla artystów, pisarzy i poetów, którzy w swojej twórczości poruszali tematy patriotyzmu oraz walk o ojczyznę. W tym celu stworzyli bohatera...

Przydatność 85% Dzieje Kordiana winkelriedyzm, ocena powstania listopadowego na podstawie „ Kordiana” J. Słowackiego.

Akt I 15- letni Kordian urodzony w rodzinie hrabiowskiej rozmawia ze starym sługą Grzegorzem. Chłopiec cierpi na „chorobę wieku” - poczucie bezsensu życia, pragnienie odnalezienia wielkiej idei, która wypełniłaby pustkę egzystencjonalną. Grzegorz opowiada mu bajkę o Janku, co psom szył buty, a potem o własnych przeżyciach z czasów wojen napoleońskich. Nie jest jednak w...

Przydatność 75% Siła i słabość Kordiana na podstawie dramatu J. Słowackiego.

W epoce romantyzmu wykształtował się nowy typ bohatera, jest to bohater romantyczny. Posiada on zespół charakterystycznych cech. Jest to człowiek wrażliwy, delikatny, skłonny do wielkich porywów uczuciowych, a także do tragicznych gestów takich jak samobójstwo. Bohater romantyczny zachowuje postawę pełną buntu, braku akceptacji wobec świata i panujących praw. Jest to osoba o...

Przydatność 75% "Być albo nie być przed sypialnią cara” – esej na temat wahań spiskowca Kordiana.

„Dalej, przed sypialnię cara! Pójdę, zabiję! Dla dobra ojczyzny, naprzód! ”... Lecz cóż to: Kordian staje, Kordian blednie, Kordian się waha?... Dalej, do komnaty, tam świeci lampa, tam śpi car... Kordian stoi. Niewidzialna ręka trzyma go za włosy, słyszy głos dochodzący z nikąd. Niewidzialny palec wskazuje na malowidła ścienne. Tam pełznie gad przebrzydły, ukazują się...

0 odpowiada - 0 ogląda - 0 rozwiązań

Dodaj zadanie

Zobacz więcej opcji