Zamknij

W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej polityce prywatności.

Treść zadania

seeser

dwaj gospodarze.porównaj sposób przedstawienia postaci w podanych fragmentach Pana Tadeusza i Granicy.

fragment(Pan Tadeusz)

Dóm mieszkalny niewielki, lecz zewsząd chędogi,
I stodołę miał wielką, i przy niej trzy stogi
Użątku, co pod strzechą zmieścić się nie może;
Widać, że okolica obfita we zboże,
I widać z liczby kopic, co wzdłuż i wszerz smugów
Świecą gęsto jak gwiazdy, widać z liczby pługów
Orzących wcześnie łany ogromne ugoru,
Czarnoziemne, zapewne należne do dworu,
Uprawne dobrze na kształt ogrodowych grządek:
Że w tym domu dostatek mieszka i porządek.
Słońce ostatnich kresów nieba dochodziło,
Mniej silnie, ale szerzej niż we dnie świeciło,
Całe zaczerwienione, jak zdrowe
oblicze
Gospodarza, gdy prace
skończywszy rolnicze,
Słońce ostatnich kresów nieba dochodziło,
Mniej silnie, ale szerzej niż we dnie świeciło,
Całe zaczerwienione, jak zdrowe
oblicze
Gospodarza, gdy prace
skończywszy rolnicze,
Na spoczynek powraca. Już krąg promienisty
Spuszcza się na wierzch boru i już pomrok mglisty,
Napełniając wierzchołki i gałęzie drzewa,
Cały las
wiąże w jedno i jakoby zlewa;
I bór czernił się na kształt ogromnego gmachu,
Słońce nad nim czerwone jak pożar na dachu;
Wtem zapadło do głębi; jeszcze przez konary
Błysnęło jako świeca przez okienic szpary
I zgasło. I wnet sierpy gromadnie dzwoniące
We zbożach i grabliska suwane po łące
Ucichły i stanęły: tak pan Sędzia każe,
U niego ze dniem kończą prace gospodarze.
"Pan świata wie, jak długo pracować potrzeba;
Słońce, Jego robotnik, kiedy znidzie z nieba,
Czas
i ziemianinowi ustępować z pola".
Tak zwykł mawiać pan Sędzia; a Sędziego wola
Była ekonomowi poczciwemu świętą;
Bo nawet wozy, w które już składać zaczęto
Kopę żyta, niepełne jadą do stodoły;
Cieszą się z niezwyczajnej ich lekkości woły.''
W ślad gospodarza wszystko ze żniwa i z boru,
235 I z łąk, i z pastwisk razem wracało do dworu.
Tu owiec trzoda becząc w ulice się tłoczy
I wznosi chmurę pyłu; dalej z wolna kroczy
Stado cielic tyrolskich z mosiężnymi dzwonki;
Tam konie rżące lecą ze skoszonej łąki:
240 Wszystko bieży ku studni, której ramię z drzewa
Raz wraz skrzypi i napój w koryta rozlewa.
Sędzia, choć utrudzony, chociaż w gronie gości,
Nie chybił gospodarskiej, ważnej powinności:
Udał się sam ku studni. Najlepiej z wieczora
245 Gospodarz widzi, w jakim stanie jest obora.
Dozoru tego nigdy sługom nie poruczy;
Bo Sędzia wie, że oko pańskie konia tuczy.
usnęli wszyscy.Sędzia sam oczu nie zmruża Jako wódz gospodarstwa obmyśla wyprawę W Pole i w domu przyszła urządza zabawę Dal rozkaz ekonomom ,wójtom i gumiennym Pisarzom ochmistrzyni strzelcom i stajennym I musiał wszystkie dzienne rachunki przezierać Nareszcie rzekł Woźnemu,ze chce się rozbierać


fragment(Granica)

Boleborza należała do kompleksu majątków tutejszej rodziny ob-szarniczej Tczewskich. Był to niewielki, zapuszczony folwark, leżący na peryferiach tych włości, o ziemiach lekkich na przemian i bagnistych. Po stracie dwóch z kolei majątków, własnego i żony, Walerian Ziembiewicz dostał w Boleborzy miejsce rządcy na kilka lat przed wojną. Gospodarował tu uczciwie, ale równie nieumiejętnie i źle jak na ziemi własnej. Gospodarki nie lubił. Całymi godzinami, zamknięty w swym gabinecie, który nazywano kancelarią, robił sam naboje do dubeltówki albo na małym warsztacie naprawiał rozmaite przedmioty domowe, sklejał, przykręcał, ześrubowywał, nawet heblował. Był dumny, że nie ma rzeczy, której by nie umiał zreperować - począwszy od żółtego, długiego fortepianu w salonie, w którym raz po raz milkły jakieś klawisze, skończywszy na żoninym zegarku. Ponadto miał bardzo wrażliwe sumienie i z częstych grzechów lubieżności spowiadał się nie tylko znajomemu proboszczowi z Chązebnej, ale własnej wysokiej i chudej żonie, przed którą klękał, błagając ją we łzach o darowanie winy. Jako dowód przebaczenia otrzymywał do naprawy zacinający się zamek przy szufladzie kredensu albo łańcuszek od face a main. Tak pokrzepiony, posyłał zaraz po butelkę starki do piwnicy. Niestety, nawet niewielka ilość alkoholu wprawiała go w stan zaostrzonego erotyzmu - i wszystko zależało od tego, jaki kierunek dana chwila i koniunktura wyznaczyły tej sile elementarnej i życiodajnej. Były to często znowu manowce cudzołóstwa.
Tak źle zresztą rzeczy wyglądały tylko z zewnątrz oczywiście. Od wewnątrz, subiektywnie, znajdowały zupełnie inną ocenę. We własnym mniemaniu Walerian Ziembiewicz był człowiekiem przywiązanym do ziemi i na tej ziemi - na swoim czy na cudzym, pracować chciał do ostatniego tchnienia. 'Towarzyszkę tego swego losu prawdziwie kochał i głęboko szanował, dla swego jedynego dziecka zaś nie poskąpiłby własnej krwi. Póki mieli, było dobrze, dziś nie mają - drugie dobrze. Umieją poprzestać na małym i swoje po cichu robić.

Ostatnich wakacji dopiero Zenon zrobił to niesłychane odkrycie – ojciec przecież nic nie robił! Wstaje o świtaniu, chodzi od rana po łąkach, po polu, pilnuje robót – zawsze z dubeltówką, o każdej porze roku strzela, co się zdarzy – choćby wrony, choćby cudze koty i psy. Kopie wyżła, gdy jest zły, krzyczy dzikiem, histerycznym głosem na ludzi. Narzeka na nowe czasy i krępuje się już coraz bardziej – ale młode dziewuchy, ale młodych chłopaków jednak bije. Gdy trzeba robić rachunki, woła do kancelarii matkę. Sam czyści strzelbę i patrzy pod światło światło świecy, jak wewnątrz luf przelewa się i wiruje blask, a ona wpisuje do książek pozycje i liczby. On jest tylko do pilnowania ludzi, żeby nie kradli pańskiego, jest tylko do pilnowania majątku tych nieznanych, tajemniczych, dalekich Tczewskich.

Zadanie jest zamknięte. Autor zadania wybrał już najlepsze rozwiązanie lub straciło ono ważność.

Podobne materiały

Przydatność 50% Porównaj sposoby kreacji postaci w podanych fragmentach „Moralności pani Dulskiej” Gabrieli Zapolskiej i „Kartoteki” Tadeusza Różewicza.

Dla okresu Młodej Polski charakterystyczna jest równoległość rozwoju nurtu naturalistycznego i symbolicznego modelu teatru. Naturaliści, opierając się na założeniach realizmu, starali się ukazać na scenie możliwie wierne odbicie różnych środowisk społecznych i najwiarygodniej odtworzyć sposób zachowania poszczególnych klas społeczeństwa. Najbardziej wszechstronnym...

Przydatność 85% Porównaj sposoby kreacji postaci w podanych fragmentach „ Moralności pani Dulskiej” Gabrieli Zapolskiej i „Kartoteki” Tadeusza Różewicza.

W twórczości wielu artystów można się dopatrywać nawiązań do rzeczywistości, najbardziej jest to widoczne na przykładzie bohaterów ich dzieł. Postacie te w wielu przypadkach są realną, bądź też zniekształconą formą przenoszenia przez artystów codzienności na papier. Wiele prawd o człowieku i jego otoczeniu zostało ukazane, poprzez skoncentrowanie ich, w fikcyjnej...

Przydatność 65% Porównaj wizje świata w podanych fragmentach Kandyda Woltera i Nowego wspaniałego świata Aldousa Huxleya.

Wolter jak i Huxley przedstawiają dwie zupełnie inne wizje świata. Kandyd jest powiastką filozoficzną przedstawiającą utopię, natomiast Aldous Huxley ukazuje w Nowym wspaniałym świecie antyutopie. Autorzy obu tekstów przedstawiają idealnych obywateli, którzy nie starają się wybić ponad reszte. „Wszyscy jesteśmy tu jednego zdania”, tak opisuje równość Wolter....

Przydatność 75% Porównaj wizje świata w podanych fragmentach „Kandyda” Woltera i „Nowego wspaniałego świata” Aldousa Huxleya.

Człowiek zawsze marzył o stworzeniu idealnego świata bez cierpienia, chorób, wojen, śmierci. Wszyscy ludzie byliby równi i szczęśliwi. Niestety taki stan nie jest możliwy. Rasa ludzka ma wiele wad, w tym najgorszą – egoizm. Jeśli dopełnić to chciwością i żądzą władzy widzimy powód dlaczego nie można było wprowadzić w życie „Utopii” Tomasza Morusa. Idealne światy...

Przydatność 90% Mit narodowy zaatakowany przez S. Wyspiańskiego w podanych fragmentach "Wesela" - interpretacja.

Inspiracją Stanisława Wyspiańskiego do napisania utworu były autentyczne wydarzenia , zaślubiny - poety Lucjana Rydla i Jadwigi Mikołajczykówny - chłopki. Takie mieszane klasowo małżeństwa były wyrazem pewnej mody - tzw. chłopomanii, panującej w inteligenckim światku Krakowa. W Bronowickej chacie – 20 XI 1900 roku pisarz zgromadził przedstawicieli dwóch warstw społecznych...

Dodaj zadanie

Zobacz więcej opcji

Pierwszy raz?

Zapoznaj się z krótkim opisem jak sprawnie zdobywać punkty, sprawdź ile kosztuje dodanie zadania, itp. Zapoznaj się z możliwościami serwisu Zaliczaj.

Zaproś swoich znajomych

Zaproś swoich znajomych do serwisu. Im więcej osób zaprosić, tym więcej zdobędziesz punktów. Zarób nawet 100 punktów.