Treść zadania
Autor: milenka927 Dodano: 3.11.2010 (18:47)
czesc. musze zrobic wypracowanie na temat lektury zbrodni i kary. oto zadanie: prosze o pomoc jesli to mozliwe. :)
temat: Wartosci które decyduja o sensie ludzkiego zycia. Rozważ temat odwołujac sie do załączonego fragmentu i calej powiesci Zbrodnia i kara Fiodra Dostojewskiego.
-Najlepiej lubiłem lezec i myslec. ciagle myslalem.I wciaz snily mi sie sny, rozne sziwne sny-szkoda opowiadac jakie! I zaczeło mie sie przewidywac że....Nie, nie tak! Znów nie tak opowiadam. Widzisz , wciąż pytałem siebie wówczas: czemu jestem tak głupi, że skoro inni są głupi i skoro juz wiem że na pewno , że są głupi, czemu sam nie chce byc mądrzejszy? Póżńiej zrozumiałem, Soniu, że jeśli czekać, aż wszyscy zmądrzeja , za długo to potrwa...Pózniej zrozumiałem jeszcze , że tego nigdy nie będzie , że ludzie sie nie zmieniają i nikt ich nigdy nie przerobi, szkoda fatygi! Tak to jest, tak! To ich prawo... Prawo , Soniu . Tak jest!... I teraz wiem , Soniu , że kto mocny i silny i rozumem i duchem , ten jest ich władcą. Kto na wiele sie poważy, ten dla nich ma rację. Kto na więcej rzeczy umie pluć, ten jest ich pracodawcą, a kto sie osmieli więcej niz wszyscy inni, ten też ma najwiecej racji! Tak bywało dotychczas i tak bedzie zawsze. chyba tylko slepy tego nie widzi!
Choć mowiąc to, Raskolnikow patrzył na
Sonię, jednaj już nie dbał, czy ona rozumie, czy nie. Gorączka go rozebrała. Był wjakims mrocznym uniesieniu. ( Istotnie, zbyt długo z nikim nie rozmawiał!) Sonia pojeła, że ten ponury katechizm stał się jego wiarą i prawem.
Zrozumiałem wtedy , Soniu-ciagnął z egzaltacją-że władza tylko temu idzie do rąk , kto śmie nachylić sie po nią i wziąć. Jeden , jeden tylko warunek obowiązuje: wystarczy odważyc się . Po raz pierwszy w zyciu powziąłem w ten czas jedną mysl, której przede mną nikt i nigdy nie powziął. Nikt! Nagle , jasno jak słońce ukazało mi się : czemu dotychczas ani jeden człowiek nie ośmielił się i nie ośmiela. idąc obok całej tej głupoty, najprościej w świecie porwać ją za ogon i wyrzucić do diabła! Ja...zapragnąłem poważyć się i zabiłem...Chciałem się tylko powazyc , Soniu, oto jedyny powód!
- O , niech pan milczy, milczy! -krzyknęła Sonia, podnosząc ręce.- Odstąpił pan od Boga i Bóg pana poraził, oddał sztrzał szatanowi!...
-Aha, Soniu, kiedym wówczas leżał po ciemku, wciąż mi się zdawało, że to chyba diabeł mnie nagabuje, co?
-Niech pan milczy. niech pan sie nie waży, bluźnierco, nic pan nie rozumie. O Chryste! On nic, nic nie pojmie.
-Daj spokój, Soniu, wcale się nie śmieję ; wszak i sam wiem, że to diabeł mnie wlókł. Milcz , Soniu, milcz!
-powtarzał z mrocza determinacją- Wszystko wiem. Wszystko to już przemyślałem i przeszeptałem sobie, gdybym leżał wtedy po ciemku...Wszystko to sam ze sobą przedysktukowałem aż do ostatniego najdrobniejszego szczególiku i wiem wszystko, wszystko! Jakże mi obmierzła, och, jak obmierzła wtedy cała ta gadanina! Wszystkich chciałem zapomnieć i rozpocząć na nowo, Soniu, i przestać ględzić! Czyż naprawdę sądzisz, że poszedłem jak głupi na złamanie karku? Poszedłem jak mędrek i to mnie własnie zgubiło! Czy sadzisz na przykład żem nie wiedział tego nawet iz skoro już zacząłempytać i badać siebie:czy mam prawo posiadac władzę, jest to dowód, że nie mam prawa posiadać władzy? Albo skoro zadaję pytanie:czy człowiek jest wsza? więc widocznie człowiek nie jest wszą dla mnie, jest nią zaś dla takiego, komu to wcale nie przychodzi do głowy i kto działa wprost , bez pytania...Jesli już tyle dni się męczyłem : czy poszedłby na to Napoleon, czy nie, to z pewnościa czułem wyraźnie że Napoleonem nie jestem...Całą, całą męczarnię tego ględzenia zniosłem, Soniu, i zapragnąłem otrząsnąć się, zrzucic to z karku; zapagnąłem , Soniu zabic bez kazuistyki, zabić dla siebie, dla siebie tylko! Nie chciałem okłamywac nawet siebie. Zabiłem nie po to by wspierać matkę-to nonsens. Nie po to zabiłem, aby posiadłszy środki i władzę stać sie dobroczyńcą ludzkości. Bzdury! Po prostu zabiłem, zabiłem dla siebie, dla siebie tylko, a czy stałbym sie póżniej czyimś tam dobroczyńcą, czy też całe życie jak pająk wciągałbym wszystkich w sieć i ze wszystkich wysysał soki-to w owych chwilach musiało mi być obojetne!... I nie pieniądze były mi potrzbne przede wszystkim , Soniu, kiedy zabijałem, nie tyle pieniądze były mi potrzebne , jak ci innego...Teraz wiem to wszystko...Zrozum: może , idąc ta samą drogą , już bym nigdy nie powtórzył morderstwa. Czegoś innego musiałem sie dowiedzieć, co innego popychało mnie : musiałem sie dowiedzieć wtedy. dowiedzieć czym predzej, czy jestem wsza jak wszyscy, czy też człowiekiem? Czy potrafie przekroczyć zasady moralne, czy tez nie potrafię? Osmielę sięschylić po władze czy nie? Czy jestem drżącą kreaturą, czy też mam prawo...
-Zabijać? Czy ma pan prawo zabijać?-załamała ręce.
-E-ej Soniu!-rzucił opryskliwe , chciał cos tłumaczyć , ale z pogardą umilkł.- Ni przerywaj mi. Soniu!- Chciałem ci jedno tylko wykazać: że powlókł mnie diabeł, a dopiero później mi wyjasnił, że nie miałem prawa tam iśc, ponieważ jestem taką samą wszą jak inni...
Zadanie jest zamknięte. Autor zadania wybrał już najlepsze rozwiązanie lub straciło ono ważność.
Rozwiązania
Podobne zadania
|
|
1 rozwiązanie | autor: werus03004 29.3.2010 (13:15) |
|
|
1 rozwiązanie | autor: magdusia1551991 31.3.2010 (10:27) |
|
|
1 rozwiązanie | autor: Ulaaa 6.4.2010 (19:21) |
|
|
1 rozwiązanie | autor: madziulek7777 8.4.2010 (13:57) |
|
|
1 rozwiązanie | autor: ewunia1555 15.4.2010 (21:05) |
Podobne materiały
Przydatność 50% Wypracowanie na temat "nie ma zbrodni bez kary" na podstawie "Balladyny" J.Słowackiego
TROSZKĘ TEGO JEST ALE MAM NADZIEJĘ ŻE POMOGĘ NAPISANE JEST NORMALNYM JĘZYKIEM (wstęp) Wielu współczesnych ludzi żyjąc na tym świecie, stara się myśleć tylko o sobie, zaspokajać własne potrzeby materialne i nie tylko, kosztem innych. Nie myślą o tym, że teraz lub w przyszłości poniosą odpowiedzialność za swoje czyny. Pokazał nam to w swoim dramacie...
Przydatność 75% Rozważania na temat motywu zbrodni i kary w literaturze
"Nie masz zbrodni bez kary" - tak przestrzegał morderczynię, postać z "Lilij" Adama Mickiewicza, starzec. Ludowa mądrość wypełnia się oczywiście pod koniec ballady - występną małżonkę spotkała zasłużona kara. Jednakże motyw "winy i kary" lub, jak kto woli, "zbrodni i kary" zaczątek swój bierze już po mitycznym - biblijnym powstaniu świata, Protoplaści ludzkiego rodu...
Przydatność 55% Motyw Zbrodni i kary
PRACA NA PODSTAWIE BRYKÓW,OPRACOWAŃ I INTERNETU WSTĘP Dlaczego popełniamy zbrodnię? Dlaczego dokonując złych wybryków nie potrafimy sobie poradzić z ich konsekwencjami? Najprościej byłoby całą winę za to obarczyć dwójkę biblijnych grzeszników Adama i Ewę. Od czasu zjedzenia rajskiego owocu dzieje ludzkości są pasmem pomyłek, fałszywych kroków, złych decyzji,...
Przydatność 55% Nie ma zbrodni bez kary!
Dlaczego popełniamy zbrodnię? Dlaczego dokonując złych wybryków nie potrafimy sobie poradzić z ich konsekwencjami? Najprościej byłoby całą winę za to obarczyć dwójkę biblijnych grzeszników Adama i Ewę. Od czasu zjedzenia rajskiego owocu dzieje ludzkości są pasmem pomyłek, fałszywych kroków, złych decyzji, cierpienia. Grzech i jego konsekwencje to wynik wolnej woli...
Przydatność 70% Wypracowanie na temat tolerancji.
Tolerancja jest bardzo ważna, ponieważ gdyby nie ona ludzie „zjadali by się” nawzajem. Akceptacja i tolerancja Są to inne słowa ale znaczą mniej więcej to samo. Tolerancją nazywamy to co tolerujemy. Jest to pojęcie względne, więc nie możemy bezpośrednio powiedzieć iż „toleruję” coś. Nie występuje to jako żadne zjawisko jest to po prostu stan umysłu, w pewnym...
0 odpowiada - 0 ogląda - 0 rozwiązań
Zgłoś nadużycie