Zamknij

W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej polityce prywatności.

Treść zadania

pablos

Dokonaj analizy i interpretacji tej pieśni.




Pilne.

Zadanie jest zamknięte. Autor zadania wybrał już najlepsze rozwiązanie lub straciło ono ważność.

Najlepsze rozwiązanie

  • 0 0

    Autor ukazuje w wierszu samotność pewnego człowieka, który w zwyczajnym 'zejściu do sklepu' widzi czyn nadzwyczajny i bohaterski. Już samo słowo 'zejście' kojarzyć się może z podziemiami, w których czyha coś złego. W pierwszej zwrotce dzięki przerzutni twórca podkreśla znaczenie 'schodów' dla podmiotu. Osoba mówiąca szczyci się tym, iż zeszła po nich, jakby było to coś niezwykłego. W strofie drugiej, niczym dziecko poznające świat, podmiot cieszy się mijając poszczególne osoby. Jednak pomimo tłumu wokoło niego, nadal pozostaje sam. Nieprzypadkowo zostało tu użyte sformułowanie 'znajomi nieznajomych'. Człowiek chciałby żyć jak inni ludzie, ale coś mu to utrudnia lub wręcz uniemożliwia. Opisuje czynność chodzenia jako wyczyn niezwykły sam w sobie, dla niego- wydaje się- niemożliwy. W kolejnej zwrotce widzimy fragment 'wstąpiłem do zupełnego sklepu'. Zupełnego? No właśnie! Odnosić się to może do wizji sklepu jako miejsca rzeczywistego, namacalnego, prawdziwego w każdym wymiarze. Wyraz 'wstępuje' uwypukla podniosłość danej chwili. Jednak już po chwili, po obejrzeniu 'palących się lamp ze szkła' osoba zapomina o wystroju miejsca, ważni dla niej są sami ludzie. To ich pragnie słyszeć i na nich patrzeć. Podziwia zwyczajne prozaiczne czynności. Chciałaby sama należeć do tego świata, ale się boi, nie zna nikogo, osoba, która usiadła w budynku jest jej obca, podmiot określa ją mianem 'ktoś'. Podmiot liryczny odcina się od ludzi, bojąc się ich reakcji na swoją 'inność' (bo to, że jest inny nie ulega wątpliwości). Jednak po tej krótkiej 'wyprawie' do sklepu udowadnia zarówno sobie jak i im, że więcej jest cech łączących ich niż dzielących. To pozwala mu zapomnieć o samotności i przestać się zadręczać.

Rozwiązania

Podobne materiały

Przydatność 55% Ballada o zejściu do sklepu - analiza

Białoszewskiego interesowała kultura prowincji i przedmieść, ale również życie w blokach-mrówkowcach. Opisywał przedmioty codziennego użytku, często nieestetyczne, zniszczone. Najbardziej interesowała go własna codzienna egzystencja, przedmioty, z których korzystał, miejsca, w których przebywał, a także to wszystko, co mógł codziennie obserwować. Do opisu tych zjawisk...

Przydatność 60% Ballada.

Gatunek pierwotnie związany z muzyką, śpiewem, o charakterze synkretycznym, łączący elementy liryczne (subiektywność narracji) z epickimi (fabuła) i dramatycznymi (elementy dialogowe). Tematem utworów tego gatunku są wydarzenia niezwykłe związane z bohaterami legendarnymi, historycznymi, a także wydarzenia cudowne (fantastyczne). Fabuła ballady jest szkicowa, tajemnicza,...

Przydatność 55% Miron Białoszewski.

Miron Białoszewski (1922-1983) Urodził się w 1922 r. w Warszawie. W czasie okupacji studiował filologię polską na tajnych kompletach Uniwersytetu Warszawskiego. W latach 1946-1951 pracował jako dziennikarz. pierwszy tomik poetycki - "Obroty rzeczy" - wydał w 1956 r. Książka ta wzbudziła ogromne zainteresowanie krytyki i czytelników. Opublikował następnie zbiory wierszy:...

Przydatność 50% Miron Miałoszewski

Swoja twórczosc uksztaltowal w oparciu o sprzeciw wobec utartych konwencji i norm artystycznych. W swych utworach stosuje smiale skróty skojarzeniowe, opiewa rzeczy szare, zwyczajne, przedmioty codziennego uzytku. Zachwyt poety wzbudzaja nie rzeczy powszechnie uznawane za piekne, lecz stare, zniszczone, brzydkie i wysluzone. W jego poezji widac szczególne zainteresowanie kultura...

Przydatność 100% Ballada narkotykowa

" Ballada (na) narkotykowa " Nie spodziewa sie nikt tego co zaszlo roku pszedniego taki ciag na bialko miala ze od razu sie nacpala Nic nie ma z zycia nasza madonna rocznika moze nie podac mozna .... Cpiala i cpala co by tu mowic gdy sie budzila gryzl ja jej umysl nie mogla uczyc jesc i myc kota straszna to dla niej byla marnota Nic nie ma z zycia nasza madonna...

0 odpowiada - 0 ogląda - 1 rozwiązań

Dodaj zadanie

Zobacz więcej opcji