Zamknij

W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej polityce prywatności.

Treść zadania

adi97adi97

przygotuj plan najważniejszych wydarzeń od przybycia adama do bejgoły aż do sprawy z drzwiami

Zadanie jest zamknięte. Autor zadania wybrał już najlepsze rozwiązanie lub straciło ono ważność.

Najlepsze rozwiązanie

  • 0 0

    1.Pierwszy dzień w Bejgole:
    a)Adaś poznaje rodziców Wandy.
    b)Atak złodziejaszka.

    2.Adam odzyskuje siły po uderzeniu w głowę.

    3.Wyprawa na strych i odnalezienie starych dokumentów.

    4..Adam czyta pamiętnik księdza Koszyczka.

    5.Pierwsza wskazówka.

    6.Wizyta fałszywego malarza w domu Gąsowskich:
    a)Podejrzenia Adasia.
    b)Opryszek kradnie rękopis księdza Koszyczka.

    7.Wizyta komornika.

    8.Adaś opuszcza dwór Gąsowskich.

    9.List Kamila de Berier i druga wskazówka.

    10.Adam śledzi fałszywego malarza.

    11.Cisowski w rękach opryszków.

    12.Rozmowa z Francuzem.

    13.Harcerze przybywają na ratunek.

    14.Rozmowa z księdzem Kazuro.

    15.Adam odnajduje zaginione drzwi i odczytuje trzecią wskazówkę.

Rozwiązania

  • audi170

    Sytuacja, która przybliża czytelnikowi wizerunek Adasia, rozgrywa się w szkole, podczas lekcji historii. Klasa Adasia cieszy się u swojego nauczyciela historii, profesora Gąsowskiego, bardzo dobrą opinią. Opinia taka wydaje się być jak najbardziej zasłużona, ponieważ każdy uczeń wywołany do odpowiedzi odpowiada bezbłędnie. Okazuje się jednak pewnego dnia, że tkwił w tym wszystkim haczyk. Profesor odpytywał uczniów według pewnego systemu, który był jego największą tajemnicą. Nie wiedział biedny, że Adam już dawno rozszyfrował jego metodę i ogłosił ją w klasie, dzięki czemu każdy uczeń wiedział, kiedy będzie pytany. Pech sprawił, że profesor któregoś dnia pomylił się i wybrał nie tych uczniów, których powinien. Ich odpowiedź była dla profesora straszliwym rozczarowaniem, ale zaczęła też serię niecodziennych przygód, których głównym bohaterem został Adaś.

    Adaś przyznał się oczywiście, że to on rozpracował system odpytywania, czym wprowadził profesora Gąsowskiego w najgłębsze zdumienie. Profesor postanowił udowodnić zuchwałemu uczniowi, że jego odkrycie było dziełem czystego przypadku. Szybko jednak miało okazać się, że dzięki inteligencji, umiejętności logicznego myślenia i rozumieniu innych ludzi, Adaś mógłby bez trudu konkurować z samym Sherlockiem Holmesem. Daje tego dowód, wygrywając zakład z profesorem, choć pozornie był bez szans. Udało mu się jednak wniknąć w sposób myślenia profesora i również tym razem go przechytrzyć.

    Adaś był niezwykle przychylnie nastawiony wobec innych ludzi. Nie wahał się udzielić pomocy tym, którzy jej potrzebowali, czego przykładem może być choćby historia z chłopcem, który prowadził spółdzielnię uczniowską. Gdy przyszło do wykonania bilansu spółdzielni, okazało się, że brakuje dużej na ówczesne czasy sumy 100zł. Rachunki i księgi sprawdzało wiele osób, lecz nikt nie znalazł błędu. Zwrócono się o pomoc do Adasia, który w tym czasie cieszył się już dużą sławą w szkole. Szkolny „szatan” nie odmówił, choć zadanie było beznadziejne (rachunki sprawdzał wcześniej księgowy!). Udało mu się jednak znaleźć błąd, którego nikt wcześniej nie dostrzegł. Uratował w ten sposób honor chłopca prowadzącego spółdzielnię. Adaś nie chełpił się swoimi zdolnościami. Bawiło go rozwiązywanie zagadek, ale nie starał się pokazać otoczeniu swojej wyższości. Był zresztą niezwykle lubiany w szkole, a jego zdanie było bardzo poważane.

    Wiernych przyjaciół potrafił też zyskać dzięki swojej dyskrecji i przekonaniu, że każdemu może się zdarzyć złe postępowanie. Tak było z Burskim, jego szkolnym kolegą, który pewnego dnia uległ pokusie i ukradł cenne pióro. Adam odkrył, kto był sprawcą kradzieży, ale nie wydał Burskiego. Pióro się odnalazło, właściciel był zadowolony, sława Adama jeszcze bardziej wzrosła, a Burski od tego czasu wprost uwielbiał Adasia.

    Największym sprawdzianem dla Adasia miała być wyprawa na wieś w okolicach Wilna, do domu Iwo Gąsowskiego, brata profesora Gąsowskiego. Chodziło o rozwiązanie pewnej niezwykle tajemniczej zagadki. Otóż najpierw ktoś chciał koniecznie kupić bardzo zadłużony majątek razem z chylącym się ku upadkowi domem, po czym, gdy nie powiodły się próby zakupu, ktoś zupełnie niespodziewanie skradł z domu Iwo... drzwi.

    Profesor Gąsowski poprosił Adasia, by ten spróbował rozwiązać zagadkę niecodziennej kradzieży, zupełnie niezrozumiałej dla domowników. Adaś zgodził się, choć musiał w związku z tym zrezygnować z upragnionego wyjazdu nad morze.

    Okazało się już wkrótce, że Adaś będzie musiał użyć wszystkich swoich talentów, aby rozwikłać tak niecodzienny problem. Nie miejsce tu na opis wszystkich wydarzeń, dość powiedzieć, że Adamowi udało się ostatecznie odkryć tajemnicę. Wykazał się przy tym niezwykłą pomysłowością i przenikliwością, ale także odwagą. Nie raz i nie dwa znalazł się w opałach, czasem był w sytuacji pozornie bez wyjścia, zawsze jednak ostatecznie był górą.

    Postać Adasia wzbudza wielką sympatię czytelników. Wynika to z wielu powodów. Adaś ma ogromne poczucie humoru, przy czym nie stroni od żartów również na swój własny temat. Darzy innych ludzi sympatią, nie jest zawzięty, nie potrafi długo się złościć. Wszystko to razem sprawia, że "Szatana z siódmej klasy" czyta się jednym tchem i z wielką przyjemnością.

    Opis Adasia:

    Głównym bohaterem powieści Kornela Makuszyńskiego pt. "Szatan z siódmej klasy" jest Adam Cisowski - tytułowy szatan . Ma siedemnaście lat i uczęszcza do siódmej klasy warszawskiego gimnazjum . Ma on czworo rodzeństwa , w tym dwie siostry i dwóch braci . Jego ojcem jest szanowanym lekarzem , a matką wzorowa kobieta poświęcająca się całkowicie rodzinie .

    Adaś to chłopiec niezwykły , nie tylko pod względem intelektualnym , ale również fizycznym . Jest on silny i bardzo odważny . Chłopak wykonuje w utworze różne ćwiczenia świadczące o jego wysportowaniu . Ma on śmiały wzrok , przenikający i dostrzegający każdy szczegół . Tymi to właśnie oczyma oczarował serce pięknej Wandy .

    Cisowski z charakteru był przed wszystkim uczciwy . Nie lubił okłamywać innych i zrzucać na nich winę . Gdy afera z zagadką profesora wyszła na jaw , wykazał się ogromną szlachetnością , przyznając się i szczerze żałując . Obronił wtedy swoją własną godność . Był trochę porywczy , ale na szczęście nie aż tak , by kogoś skrzywdzić lub zranić . Gdy brat zjadł mu lody , zdenerwował się , ale potrafił opanować się i jedynie go pouczyć . W szkole słynął z dobroduszności oraz umiejętności logicznego myślenia . Adaś był ostrożny , chociaż często ryzykował . Uwielbiał przygody oraz biegle analizował fakty , co zajmowało mu dużo czasu , lecz przynosiło efekty . Miał wspaniałą pamięć . W stosunku do innych był życzliwy i szanował ich . Nie potępiał od razu bliźnich , którzy zawinili , lecz próbował ich zrozumieć , pomóc im i wytłumaczyć . Jako detektyw chłopak był dokładny i systematyczny w pracy . Dodatkowo był odważny i miał silną wolę , dzięki której nie załamywał się i nie poddawał , gdy odnosił porażki .

    Ogólnie rzecz biorąc , autor przedstawił Adama jako chłopca wspaniałego, przypominającego ideał . Adaś nie ma prawie żadnych wad , ale posiada za to mnóstwo zalet . W obliczu innych jest on prawdomówny , odpowiedzialny i godny zaufania . Jest przepełniony radością , poczuciem humoru , a na jego twarzy zawsze gości uśmiech . Według mnie , można , a nawet trzeba zaliczyć go do najbardziej sympatycznych i optymistycznych postaci literackich XXI wieku.
    POzdrawiam :)

  • zmyslonny

    Przygoda z Adasiem Cisowskim rozpoczyna się od wyjawienia tajemnicy profesora Gąsowskiego. Później rozwiązał jeszcze dwa problemy: zaginionego pióra i nitki, która udawała setkę.
    Gdy zaczęły się wakacje Adaś pojechał na wieś, do domu rodzinnego profesora, aby rozwiązać kolejną zagadkę - znikających, poobdrapywanych drzwi.
    Pewnego razu, gdy był na spacerze z panną Wandą zauważył podejrzanego mężczyznę, czającego się w parku. Chcąc go zaskoczyć skradał się jak lis, jednak obcy był sprytniejszy, i gdy Adaś chciał go powalić na ziemię ten uderzył chłopca
    w głowę i uciekł. Na szczęście w pobliżu była panna Wanda i przyniosła Adasia
    do domu.
    Po powrocie do zdrowia Adaś wraz z profesorem Gąsowskim i panną Wandą poszli na strych, gdzie znaleźli stare dokumenty i pamiętnik księdza Koszyczka,
    w którym zawarte były cenne informacje na temat zagadki.
    Kilka dni po przeczytaniu pamiętnika przez Adasia, do majątku państwa Gąsowskich przybył mężczyzna podający się za malarza. Jednak w rzeczywistości był on tym samym człowiekiem, który uderzył Adasia w głowę i gdy Adaś nie obserwował go, ten wszedł do jego pokoju i zabrał pamiętnik księdza Koszyczka.
    Po tym zdarzeniu Adaś postanowił wybrać się na zwiady po okolicy. Gdy był
    w jednej ze wsi dostał do przetłumaczenia stary, francuski list, z którego dowiedział się, że na drzwiach w małym domku, w którym mieszkał napoleoński oficer jest wskazówka do odnalezienia skarbu.
    Kiedy „fałszywy malarz” przyszedł po przetłumaczony list Adaś postanowił go śledzić i doszedł za nim do domku nad jeziorem. Przez swoją nieuwagę został złapany przez wysokiego, chudego mężczyznę i „fałszywego malarza” i zamknięty w piwnicy. Tam poznał Francuza, który został zdradzony przez swoich pomocników, i którego kilka dni wcześniej zamknęli w piwnicy.
    Podczas potężnej burzy harcerze, którzy mieli obóz nad jeziorem postanowili pod nieobecność mieszkańców domku sprawdzić, co się w nim dzieje, i gdy przechodzili obok piwnicy usłyszeli krzyki Adasia i Francuza. Po wydostaniu się z „więzienia” harcerze wraz z Adasiem przenieśli chorego Francuza do księdza Kazuro, dzięki któremu Adaś znalazł stare drzwi i przeczytał napis, który był następną wskazówką do odnalezienia skarbu.
    Po powrocie do domu państwa Gąsowskich Adaś wyprowadził w pole złodziei, ukrywając wcześniej przygotowany skarb. Później dopiero zaczął myśleć nad ostatnią częścią zagadki. Napis ze starych drzwi kazał czytać na brodzie, więc rodzina Gąsowskich z Adasiem udali się do bawialni, gdzie wisiał obraz z „malowaną” brodą.
    Na brodzie była kolejna wskazówka - „Znajdziesz w domu tego, co powróci wkrótce z Egiptu i nigdy nie jadł na uczcie z płaskiego talerza”. Chodziło tam o dom bociana.
    Wszyscy wybiegli przed dom, gdzie na słupie było bocianie gniazdo.
    Okazało się, że skarb był ukryty w dziurze w słupie i były to rubiny i rubiny.
    Tak skończyła się powieść Kornela Makuszyńskiego „Szatan z siódmej kl

  • userphoto

    I. Diabeł wyskakuje z pudełka

    Profesor Gąsowski od wielu już lat nauczał historii. Był bardzo dumny z siódmej klasy, ponieważ uczniowie zawsze przygotowywali się na jego lekcje. Inni nauczyciele narzekali na chłopców, że się nie uczą, ale profesor był z nich zadowolony, gdyż nigdy go nie zawiedli. Profesor nigdy nie potrafił właściwie połączyć twarzy z imieniem, dlatego nazwiska swoich uczniów zapisywał w notesie. Na początku lekcji otwierał zeszyt i wywoływał do odpowiedzi trzech nieszczęśników. Któregoś czerwcowego dnia profesor wywołał Kaczanowskiego. Ku wielkiemu zdumieniu nauczyciela chłopak wybąkał, że niestety nie jest przygotowany, bo nie miał być dzisiaj pytany. Kolejny, Ostrowicki, stwierdził, że to nie jego dzień. Profesor był zdumiony i zdruzgotany. Powtarzał, że zawiódł się strasznie na swoich uczniach i że czuje się ośmieszony. Stwierdził, że nie spyta już nikogo.

    W klasie panowała grobowa cisza. Nagle odezwał się Adam Cisowski. Prosił, by nauczyciel pozwolił mu wszystko wytłumaczyć. Wyznał, iż przejrzał system pytania, jaki wybrał sobie nauczyciel, i powiadamiał kolegów o tym, kto będzie pytany na następnej lekcji. Wszystko się wydało, ponieważ profesor, otwierając swój zeszyt, po prostu się pomylił. Kompletnie załamany nauczyciel stwierdził, że tym sposobem jego uczniowie nic nie umieją. Poza tym bardzo się dziwił, że ktoś zdołał przejrzeć jego taktykę. Uczniowie odpowiedzieli, że Cisowski rozwikła każdą zagadkę. Adam zgodził się, by profesor poddał go próbie. Nauczyciel zapowiedział, że w sobotę wezwie do odpowiedzi trzech uczniów, a Adam miał odgadnąć których. Gdy przyszła sobota wszyscy chłopcy siedzieli w oczekiwaniu na swoich miejscach. Adam przygotował na kartce trzy nazwiska, po czym profesor także zapisał trzy. Okazało się, że Cisowski zdołał odgadnąć myśli nauczyciela. Założył, że aby go zmylić, nauczyciel nic nie zmieni w dotychczasowej metodzie, i miał rację. Adam przyrzekł, że od tej pory żaden z uczniów nie będzie więcej oszukiwał i wszyscy będą zawsze przygotowani.

    II. Dwie awantury, a jedna gorsza od drugiej

    Adam był synem doktora Cisowskiego i dobrej, łagodnej pani Cisowskiej. Miał czwórkę młodszego, bardzo rozbrykanego, rodzeństwa: dwu braci i dwie siostry. Któregoś razu matka podzieliła między dzieci lody. Na biurku Adama znalazła się czarka z lodami wypełniona po brzegi. Kiedy przyszedł do swojego pokoju, by zasiąść do deseru, okazało się, że lody zniknęły. Od razu rzucił podejrzenie na czwórkę urwisów, którzy z krzykiem zapewniali, że to nie oni są sprawcami zniknięcia zawartości czarki. Adaś kazał im więc po kolei wejść do miednicy napełnionej wodą i zanurzyć obie ręce. Następnie zbadał dłonie podejrzanych. Kiedy spostrzegł, że Janek jest suchy, od razu zrozumiał, że ma przed sobą złoczyńcę. Zdumiony brat zaniemówił, a Adaś obiecał mu, że go spierze przy najbliższej sposobności. Od tej pory żadne z rodzeństwa nawet nie próbowało pozbawić starszego brata choćby najmniejszej rzeczy, która mu się słusznie należała.

    Działo się to trzy lata przed wydarzeniem z profesorem Gąsowskim. Kilka dni po nim Adaś ponownie wykazał się wielką przenikliwością i bystrością. Dwaj jego koledzy bardzo się pokłócili, ponieważ Zbyszek Jasiński oskarżył Józka Żelskiego, iż ten ukradł mu pióro. Oskarżenie było ciężkie, a bójka wydawała się nieunikniona. Wtedy Adam zaczął rozpytywać kolegów, co dokładnie zaszło. W pewnym momencie zamyślił się, po czym obiecał Jasińskiemu, że następnego dnia dostarczy mu nieszczęsne pióro. Cisowskiemu przypomniało się, że widział rano zeszyt swojego kolegi z ławki, Burskiego, zapisany pięknymi i równymi rzędami liter. Zdziwiło go to, ponieważ wiedział, że Burski pisze zazwyczaj bardzo niestarannie. Po lekcjach zaproponował koledze, że odprowadzi go do domu. Chłopak zgodził się niechętnie, ale nie miał wyjścia. Kiedy doszli do domu, Adam wyjawił, że wie, iż to Burski zabrał pióro Jasińskiemu. Nieszczęśnik zaczął płakać i zapewniał, że nie ukradł cennego przedmiotu, tylko znalazł. Kiedy zobaczył, że pióro jest bez opieki, nie mógł się powstrzymać i postanowił je ukryć. Adaś stwierdził, że rozumie, iż Burski mógł popełnić takie głupstwo, ponieważ jemu też czasem zdarza się być bałwanem. Obiecał, że nikomu nie wyjawi całej tajemnicy. Następnego dnia Jasiński odzyskał swoje pióro. Po tym zdarzeniu Adaś zyskał w szkole jeszcze większą sławę.

    Któregoś dnia do domu Adasia przyszli dwaj zmartwieni szóstoklasiści. Oznajmili, że w ich klasie stało się nieszczęście. Założyli spółdzielnię, a prowadzenie rachunków powierzyli bardzo biednemu, ale uczciwemu i szlachetnemu chłopcu. Kłopot w tym, że okazało się, iż w rozliczeniu za miesiąc maj brakuje stu złotych. Prosili Adasia, by zajął się tą sprawę, ponieważ biedny księgowy rozpacza i zadręcza się myślą, iż to właśnie jego podejrzewa się o przywłaszczenie pieniędzy. Adaś zgodził się zająć tą sprawą, chociaż wątpił w powodzenie swojego śledztwa. Do późnej nocy ślęczał nad księgami rachunkowymi. W końcu około godziny pierwszej odkrył błąd. Następnego dnia rano wyjaśnił klasie szóstej, iż przy jednym z wpisów przykleiła się czarna nitka, która udawała jedynkę. Przez nią z 26 złotych zrobiło się 126. Cała klasa odetchnęła z ulgą, a młody księgowy płakał ze szczęścia.

    III. Piękne są oczy fiołkowe, ale kto ukradł drzwi?

    Profesor Gąsowski dowiadywał się o nowych wyczynach Adama. Trapiony pewnym problemem, w pierwszy dzień wakacji postanowił, że uda się do Cisowskiego, prosić o pomoc. Chciał, żeby Adaś wybrał się na wieś do jego brata, gdyż działy się tam dziwne rzeczy. Chłopiec miał jednak za dwa dni wyjechać z rodzicami i z rodzeństwem nad morze. Ale kiedy zobaczył zmartwioną minę swojego ukochanego nauczyciela zdecydował się porozmawiać z rodzicami. O czwartej po południu poszedł odwiedzić profesora. Drzwi otworzyła mu bratanica Gąsowskiego, a Adasia poraził grom z jasnego nieba. Fiołkowe oczy zrobiły na nim takie wrażenie, że aż nogi się pod nim ugięły. Wiedział, że teraz z całego serca pragnie wyjechać na wieś razem z profesorem i jego bratanicą.

    Wanda opowiedziała mu, że jakiś czas temu w ich dworku pojawił się Francuz, który bardzo chciał obejrzeć wnętrza, ponieważ pisze książkę o starych domach. Kiedy go wpuszczono, bardzo dokładnie oglądał wszystkie drzwi, a z jednych zdrapał farbę. Potem wyjechał i od tej pory co jakiś czas do ojca Wandy napływały propozycję kupna dworu za bardzo wysoką cenę. Pewnej nocy ktoś ukradł jedne z wielu par drzwi, które znaleziono następnego dnia w parku całkowicie odarte z białej farby. Z listu od rodziny Wandy cała trójka dowiedziała się, iż ostatnio zdarzył się podobny incydent. Adaś wysłuchał opowieści. Zastrzegał, iż podejrzewa, że niczego nie będzie mógł wskórać w tej sprawie, ale zgodził się na wyjazd. Rozpoczęcie podróży zaplanowano na następny wieczór.

    IV. Dwie brody i człowiek-widmo

    Iwo Gąsowski, ojciec Wandy i brat profesora Gąsowskiego, trudził się całymi dniami nad rozwikłaniem matematycznych zagadek. Był samoukiem przekonanym o swojej genialności. Z powodu trudnych rachunków i równań zaniedbywał gospodarstwo, które z roku na rok coraz bardzie podupadało. Całym domem zajmowała się jego żona, kobieta pracowita, dobra i bardzo oddana rodzinie. Dla Iwa Gąsowskiego rodzina oznaczała jedynie ludzi przeszkadzających mu w skomplikowanych rozmyślaniach. Ojciec Wandy był niewielkiego wzrostu. Swoje istnienie próbował zaznaczać niezwykle bujną brodą farbowaną na czarno oraz tubalnym głosem. Ogólnie rzecz biorąc był raczej mało sympatyczny. Adasiowi udało się jednak zrobić na nim dobre wrażenie, ponieważ na wstępie zaznaczył, iż ceni sobie logikę i stara się myśleć wedle jej zasad.

    Po przywitaniu się, Cisowski rozpoczął śledztwo. Obejrzał dokładnie całe gospodarstwo, park oraz wszystkie drzwi. Niestety niczego nie znalazł. Bardzo go to martwiło, ponieważ chciał zrobić na Wandzie jak najlepsze wrażenie. Doszedł jednak do wniosku, że na jednej z par drzwi znajdujących się w dworze musi być zapisana jakaś informacja, która dotyczy starej tajemnicy. Nowy sekret nie wchodził w grę, gdyż od dawna w dworze nie wydarzyło się nic godnego szczególnej uwagi. Matka Wandy opowiedziała mu także, iż niedaleko znajduje się wieś Żywotany, w której stoi opuszczony od jakiegoś czasu domu. Niegdyś należał on do państwa Winnickich, ale odkąd umarli, opiekuje się nim jakiś rządca.

    Adaś spacerował, rozmyślając nad zebranymi informacjami. Po chwili dołączyła do niego Wanda. Był już wieczór. Nagle oboje dostrzegli, iż ktoś pod osłoną mroku skrada się między drzewami. Adaś postanowił, że pochwyci tego człowiek, a nawet jeśli obława się nie uda, pozna twarz podejrzanego osobnika. Kazał Wandzie nie ruszać się z miejsca, sam zaś zaczął się skradać. Robił to niezwykle sprawnie, cały czas kontrolując, czy postać nadal stoi pod drzewem. Kiedy był już bardzo blisko i szykował się do decydującego skoku, poczuł nagły ból i upadł na ziemię.

    V. Po rozbitej głowie chodzi Francuz

    Adaś ocknął się w łóżku, przy którym czuwał profesor. Okazało się, że poprzedniego wieczoru przyczajona w zaroślach Wanda długo czekała na jego powrót. W pewnym momencie usłyszała kroki. Kiedy spytała, czy to Adaś, ktoś raptownie stanął, po czym zaczął uciekać. Wanda zdała sobie sprawę, że musiała to być osoba, którą jej młody towarzysz miał zamiar pochwycić. Przerażona, zaczęła szukać chłopca. Znalazła go pod drzewem, nieprzytomnego i z krwawiącą głową. Zebrała w sobie wszystkie siły, podniosła Adama i zaczęła nieść w stronę domu. Dotarłszy do podwórka, wezwała pomoc. Adasia opatrzono i położono do łóżka.

    Pani Gąsowska, Wanda i profesor wytrwale czuwali przy nieszczęśniku. Od czasu do czasu w pokoju zjawiał się także gospodarz. Ranny powoli wracał do zdrowia i sił. Doszedł do wniosku, że skoro rzecz, której szuka nieznajomy, z pewnością pochodzi z zamierzchłej przeszłości, to należy zbadać wszystkie stare, zapisane skrawki papieru. Postanowił więc z przetrząsnąć strych. Przedtem jednak próbował dowiedzieć się od profesora, czy w rodzinie nigdy nie było żadnego Francuza. Zastanawiał się bowiem, dlaczego właśnie obcokrajowiec chciałby kupić gospodarstwo. Niestety okazało się, że według drzewa genealogicznego sporządzonego na zlecenie dziadka pana profesora, nie było w rodzinie żadnego Francuza. Adaś dowiedział się jednak, że kolekcja obrazów przodków rodziny Gąsowskich nie została sporządzona za życia przedstawionych na nich osób, lecz w połowie XIX wieku, także na zlecenie dziadka braci Gąsowskich.

    VI. W mrokach tli się światełko

    Profesor, Adaś i Wanda wybrali się na strych w poszukiwaniu starych zapisków. Po trzech godzinach znieśli wielką ilość papierów, które ostatecznie spoczęły w pokoju młodego detektywa. Od tej pory Adaś pojawiał się tylko na posiłkach, ślęcząc przez resztę dnia nad starymi rękopisami. Którejś nocy dokonał odkrycia. Nie mogąc wytrzymać do rana, obudził profesora. W starym pamiętniku księdza Koszyczka (matka braci Gąsowskich była z domu Koszyczek) odnalazł informację, że w 1813 roku w dworze przebywało dwóch Francuzów, żołnierzy armii Napoleońskiej.

Podobne zadania

syl322 napisz streszczenie książki IKAR Przedmiot: Język polski / Szkoła podstawowa 1 rozwiązanie autor: syl322 29.3.2010 (16:57)
syl322 napisz streszczenie książki ,,staroświecki sklep" Przedmiot: Język polski / Szkoła podstawowa 1 rozwiązanie autor: syl322 29.3.2010 (17:22)
patula121208 kto czytał szatana z siódmej klasy? Pomóżcie ..! Przedmiot: Język polski / Szkoła podstawowa 1 rozwiązanie autor: patula121208 14.4.2010 (16:48)
patula121208 Szatan z siódmej klasy ! proszę ! pomóżcie ! Przedmiot: Język polski / Szkoła podstawowa 1 rozwiązanie autor: patula121208 18.4.2010 (16:33)
Angelka100 streszczenie Przedmiot: Język polski / Szkoła podstawowa 2 rozwiązania autor: Angelka100 18.4.2010 (17:23)

Podobne materiały

Przydatność 55% ''Szatan z siódmej klasy'' K. Makuszyński streszczenie.

,,Szatan z siódmej klasy" to kolejna, znakomita i ponadczasowa powieść Kornela Makuszyńskiego. Opowiada ona o wakacyjnej przygodzie siedemnastoletniego Adasia Cisowskiego. Chłopca obdarzonego dużym sprytem, inteligencją, a przy tym nie pozbawionego poczucia humoru i tupetu. Oprócz głównego wątku detektywistycznego, odnajdziemy tu całą masę zabawnych historyjek i wątek...

Przydatność 85% Streszczenie ''Szatan z Siódmej Klasy".

Adam Cisowski ma siedemnaście lat i jest uczniem siódmej klasy w Warszawskim gimnazjum. Poznajemy go na lekcjach historii, którą prowadzi profesor Gąsowski pod koniec roku szkolnego. Profesor Gąsowski jest dumny, że ma lekcje z tak dobrymi uczniami. Gdy brał jakiegoś ucznia do odpowiedzi to zawsze odpowiadał bardzo dobrze, ale tego dnia uczniowie wywołani nie byli przogotowani do...

Przydatność 80% "Szatan z siódmej klasy" streszczenie.

Streszczenie po rozdziale, mam nadzieje, że wam się przyda. Rozdział I. Diabeł wyskakuje z pudełka W pierwszym rozdziale zapoznajemy się z historykiem panem Gąsowskim uczącym w klasie VII, a jego pasją był Cezar i Napoleon, nie cierpiał za to Haniballa. Gdy pan Gąsowski wywołał Kaczanowskiego do odpowiedzi był bardzo zdumiony gdyż odpowiedział mu, że nic nie umie. Pan...

Przydatność 75% "Szatan z siódmej klasy" streszczenie.

Rozdział I. Diabeł wyskakuje z pudełka W pierwszym rozdziale zapoznajemy się z historykiem panem Gąsowskim uczącym w klasie VII, a jego pasją był Cezar i Napoleon, nie cierpiał za to Haniballa. Gdy pan Gąsowski wywołał Kaczanowskiego do odpowiedzi był bardzo zdumiony gdyż odpowiedział mu, że nic nie umie. Pan Gąsowski odczuł zawód, bo klasa VII było najlepszą klasa z...

Przydatność 65% "Szatan z siódmej klasy" - streszczenie.

Z góry soryy za blędy . To moje pierwszee takie <33 Lekcja histrorii. Klasa siódma miała dobrą opinie przez pana profesora Gąsowskiego. Gdy tylko kogoś spytał klasa opowiadała bezbłędnie. To nie była zasługa ich zdolności histrorycznych. Znali oni sposób nauczyciela. Odkrył go Adam Gąsowski. Powiadomił całą klasę kto kiedy ma być pytany. Jednak pewnego dnia...

Dodaj zadanie

Zobacz więcej opcji

Pierwszy raz?

Zapoznaj się z krótkim opisem jak sprawnie zdobywać punkty, sprawdź ile kosztuje dodanie zadania, itp. Zapoznaj się z możliwościami serwisu Zaliczaj.

Zaproś swoich znajomych

Zaproś swoich znajomych do serwisu. Im więcej osób zaprosić, tym więcej zdobędziesz punktów. Zarób nawet 100 punktów.